O nauczycielach nieco krytycznie.

Dziś będzie troszkę krytyki. W związku z coraz to częstszym zjawiskiem, które mnie już nawet bulwersuje. Otóż, przychodzą dzieci i rodzice po lektury do biblioteki publicznej. Oczywiście pewną ilość ich mamy. Nie są to jednak dziesiątki lub setki i zwyczajnie zawsze dla kogoś ich zabraknie. Przychodzą, bo mówią, że w szkolnych bibliotekach albo nie ma […]