P – jak przeżytek.

Mój niewielki apel. Naprawdę darujmy sobie w bibliotekach tego dinozaura, jakim jest tzw. księgozbiór podręczny i uwolnijmy nasze zasoby do księgozbioru otwartego! 😉 Zachęcam gorąco! 🙂

 

 

Taka mała refleksyja.

Oglądam sobie instagramowe konta „zawodowych” czytelniczek i czytelników książek i jedno stwierdzam z całą pewnością, iż po twarzy człowieka można z łatwością stwierdzić jaki gatunek literatury preferuje. 🙂