(A)bibliotekarze, co książek nie lubią.

Z ogromnym niepokojem obserwuję tendencję wśród dyrektorów bibliotek i kadry zarządzającej, która deprecjonuje wartość i zasadność książek papierowych. To przerażające. Bo jeśli nie my – bibliotekarze – to kto ma zachować książkę w wersji papierowej dla ludzi, którzy takową własnie pragną przeczytać? Dlaczego na siłę umniejsza się księgozbiory bibliotek i zapomina o tym, iż społeczeństwo starzejące się ceni sobie książkę namacalną? Dlaczego dołączają nasi bibliobracia i bibliosiostry do chóru krzyczącego, iż w bibliotekach książki są już niepotrzebne, a właściwie, to z punktu widzenia książki widzialnej same biblioteki też już są niepotrzebne? Porzućcie tę drogę! Dla przestrogi polecam przeczytać ten artykuł.

Hasło Tygodnia Bibliotek 2018.

Zarząd Główny SBP na posiedzeniu w dniu 8 grudnia 2017 r. wybrał hasło promujące program Tydzień Bibliotek 2018, które brzmi (DO)WOLNOŚĆ CZYTANIA. Hasło zaproponował Okręg SBP w Opolu.

W dosłownym znaczeniu słowa „dowolność” oraz w sensie ukrytym, rozumiemy jako będące zależne, wyłączne od własnej woli, nieskrępowane nakazami, przepisami, swobodne, wolne czytanie, nieograniczony dostęp do książki w różnym formacie (książka tradycyjna, elektroniczna, audiobook), a co za tym idzie również do biblioteki. (DO)WOLNOŚĆ CZYTANIA pozwala nam rozwijać się umysłowo, kulturalnie, poznawać różne poglądy, nieć nieograniczone możliwości.

Hasło nawiązuje także do 100-lecia obchodów odzyskania przez Polskę niepodległości – wszak czytanie było ważnym elementem zachowania tożsamości, historii, tradycji i kultury narodu.

Źródło