[Widget_Twitter id=”1″]
Gorąco dziękujemy za bezpłatną prenumeratę magazynu dla naszej biblioteki! 🙂 Polecamy!
[Widget_Twitter id=”1″]
Gorąco dziękujemy za bezpłatną prenumeratę magazynu dla naszej biblioteki! 🙂 Polecamy!
Wizyta w bibliotece może skończyć się bardzo źle… (Fotolia)
Sprawa wyszła na jaw, kiedy mąż jednej z bywalczyń biblioteki otworzył adresowany do niej list. Z jego treści wynikało, że jego żona ma do spłacenia ponad cztery tysiące kredytu z odsetkami. Mężczyzna bardzo się zdenerwował. Był przekonany, że małżonka robi coś za jego plecami – donosi „Fakt”.
Kobieta sprawdziła list i odkryła, że ktoś wziął na nią tzw. chwilówkę. O sprawie powiadomiła policję. Policjanci zaskoczeni nie byli. Już wkrótce bowiem zaczęły do nich spływać kolejne zgłoszenia.
Proceder trwał blisko 10 lat
Wszystkich poszkodowanych łączyło jedno – byli czytelnikami miejscowej biblioteki. To miejscowa bibliotekarka kopiowała ich dowody osobiste, a potem wykorzystywała je do zaciągania pożyczek. Sumy były stosunkowo niewielkie, bo od 500 do 3000 tys. zł. Wydawała je na kosmetyki i ubrania.
Co ciekawe, na początku kobieta… spłacała zaciągnięte zobowiązania. Podawała nawet swój adres do korespondencji. Kiedy spłacać przestała, wkroczyły firmy windykacyjne. A te już szukały osób, na które nazwiska wzięto pożyczki.
Według ustaleń prokuratury, Beata K. wyłudziła ok. 315 tys. zł od 97 osób. Działo się to w latach 2014-15. Bibliotekarka zadeklarowała dobrowolne poddanie się karze i uiszczenie długów. Ale podczas rozprawy zmieniła zdanie. Drugie posiedzenie sądu odbędzie się we wrześniu.
[Widget_Twitter id=”1″]

„Najlepsze książki to te, które w połowie zostały napisane przez wyobraźnię czytelnika.”
Ta zdecydowanie do takich należy. 👌👍📚 Polecam!!!
[Widget_Twitter id=”1″]

Często słyszę od ludzi, że w dzisiejszych czasach biblioteki są nierentowne i należy je pozamykać, bo to jest strata pieniędzy. Rodzi się więc pytanie, czym jest ów rentowność biblioteki i jak ją określić? Rozumiem, że oponenci myślą tutaj o zarabianiu pieniążków przez biblioteki na własne utrzymanie lub do budżetu samorządu.
Oczywiście tego typu rentowność jest nierealna i niezgodna nawet z ustawami.
Biblioteka jest nośnikiem kultury i nie da się tego przeliczyć na jakiekolwiek pieniążki, tak cenna jest to działalność.
Tak więc, moim zdaniem, rentowność biblioteki możemy określić jedynie poprzez czytelnicze zadowolenie jej Użytkowników. 🙂 😉
Czołem!
[Widget_Twitter id=”1″]

Piętnasta edycja Konkursu Literackiego Fundacji Elbląg poszukuje
mistrzów pióra. Liczy na miłośników słowa, z dorobkiem literackim
mniejszym i większym. Oczekuje dzieł inspirujących, tworzonych z pasją i
przy wielkiej staranności. Prace w dwóch kategoriach przyjmowane są do
14 września w biurze fundacji.
Forma i tematyka zgłaszanych prac literackich jest dowolna. Kandydat do
zwycięstwa powinien być elblążaninem lub osobą związaną z Elblągiem, a
także mieć ukończony 16. rok życia. Kapituła konkursu wyłoni najlepszych
w dwóch kategoriach. Ci, którzy wydali swoje dzieło w ubiegłym roku,
mogą powalczyć o miano autora „Elbląskiej Książki Roku 2017″. Obok
tytułu autor otrzymuje nagrodę finansową w wysokości nie mniejszej niż
2000 zł. Z kolei ci, którzy chcą poddać pod ocenę literackiego jury swój
rękopis, mają szansę wydać swoje dzieło z finansów Fundacji Elbląg – ta
nagroda czeka na kandydatów do tytułu „Elbląskiego Rękopisu Roku 2017″.
Prace literackie wraz z wnioskiem zgłoszeniowym i załącznikami przyjmuje
biuro Fundacji Elbląg – od poniedziałku do piątku w godzinach
8.00-16.00, ul. Związku Jaszczurczego 17. Termin przyjmowania prac
upływa 14 września 2018 r. Regulamin Konkursu, formularz zgłoszeniowy i
załączniki znajdują się na stronie internetowej
http://www.fundacja.elblag.pl/